Dzisiaj poznacie bliżej Michalinę Dańczak na co dzień trenującą w stajni R&S STABLES
w Kęblinach pod okiem Państwa Renaty i Sebastiana Bąk. Misia ma 12 lat i sporo sukcesów na koncie. Do najważniejszych można zaliczyć: 5 miejsce na Pucharze Polski Kucy gr. A1 w Strzegomiu w 2017r., 5 miejsce w Mistrzostwach Polski Amatorów w Toruniu w 2017r. gr kucy,  10 miejsce na Halowym Pucharze Polski Kucy  gr. A1 w Lesznie w 2018r., 3 miejsce na ZODiM w Jaszkowie w 2018r., 3 miejsce na ZODiM w Solcu Kujawskim w 2018r., 12 miejsce na Pucharze Polski Kucy gr. A1 w Jakubowicach w 2018r., 3 miejsce na Cavaliadzie Future w Lublinie 2019r., 3 miejsce w sztafecie na Cavaliadzie Future  w Krakowie 2019r.,   1 miejsce w sztafecie na Cavaliadzie Future w Warszawie 2019r. i 6 miejsce  w Lesznie na Halowym Pucharze Polski Kucy gr. A1. w tym roku.

1.Jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi ?

Moja przygoda z końmi zaczęła się kiedy miałam 7 lat od wycieczki szkolnej do stajni. Mieliśmy tam okazję jeździć na kucykach, co bardzo mi się spodobało.

2.Twój pierwszy kucyk, co możesz o nim powiedzieć ?

Moim pierwszy kucykiem była HELGA. To kochana, bardzo grzeczna w obejściu siwa kucka, która lubiła kombinować przy niektórych przeszkodach, trochę się bała wody i chyba wszystkiego co było w niebieskim kolorze. Trenowałam i  startowałam na niej z sukcesami przez dwa lata. Jeździliśmy razem na zawody regionalne i ogólnopolskie.

3. Parę słów o kucyku na którym aktualnie jeździsz.

Aktualnie jeżdżę na koniku o imieniu MAIDI, to siedmioletnia kucka, która fajnie skacze, nie boi się żadnych przeszkód i jest bardzo szybka, co podczas rywalizacji na parkurze zwłaszcza w gr. A1 jest bardzo ważne. Podczas codziennej pielęgnacji i pracy w stajni jest trochę niespokojna oraz nie ufna do obcych osób, ale to młoda kucka i jeszcze trochę nauki przed nią.

4. Jak wygląda Twój dzień?

Każdy mój dzień w tygodniu jest do siebie podobny, od rana 6 godzin szkoły, wracam do domu, odrabiam lekcje i po objedzie  jadę na trening. Do stajni mam około 30 km, spędzam tam około 3 do 4 godzin dziennie. Po powrocie jeżeli potrzeba, to kończę lekcje, a jeśli ich nie mam to się bawię. W tygodniu nie mam czasu na spotkania z koleżankami, ale znajduję dla nich czas w weekendy.

5. Jak godzisz obowiązki szkolne z pasją ?

Godzenie obowiązków z pasją nie stwarza mi problemu, staram się robić to, o co proszą mnie rodzice, czyli odrabiam lekcje i pomagam w domu. Trenuję sześć razy w tygodniu, czasem jest ciężko, ale daję radę ponieważ jazda konna daje mi ogromną frajdę i przyjemność, to taki mój relaks po szkole.

6. Jak traktować konia, żeby on traktował nas jako partnera w sporcie ?

Żeby koń traktował  nas jako partnera w sporcie moim zdaniem dużo zależy od nas samych, od tego jak go traktujemy, jak się z nim obchodzimy, jak o niego dbamy. Trzeba być przy nim cierpliwym, spokojnym, ale też trzeba poświęcić mu czasu, trochę się z nim pobawić, np. pogłaskać go, podrapać,  mówić do niego, po ciężkiej pracy pochwalić go, dać smakołyk, ja tak robię.

7. Co najbardziej kochasz w jeździectwie?

W jeździectwie najbardziej lubię skoki i możliwość bycia ze swoim kucykiem, pracę z nim. Fajne są również chwile spędzone na zawodach, te  spotkania z koleżankami z którymi rywalizuję na parkurze , a po konkursach wspólnie zabawy.

8. W jaki sposób zachęcić innych do uprawiania jeździectwa ?

Trudno mi odpowiedzieć na  pytanie jak zachęcić innych do uprawiania jeździectwa, mnie nikt  do tego nie namawiał. U mnie ta pasja rozwinęła się zupełnie przypadkowo po wycieczce szkolnej do stajni, myślę że to może być jakaś podpowiedź, a może udział w zawodach konnych oczywiście w charakterze widza,  moim zdaniem to  również może rozbudzić zainteresowanie końmi i sportem jeździeckim. Uważam tak, bo  kiedy ja oglądałam pierwszy raz takie zawody z trybun , ( a była to właśnie CAVALIADA w Warszawie na którą zabrali mnie rodzice), byłam pod ogromnym wrażeniem.

9. Jakie jest Twoje marzenie związane z jeździectwem, czy Cavaliada była jednym z nich ?

Moim marzeniem jest, aby móc w przyszłości wystartować  na dużych zawodach międzynarodowych takich jak np. Puchar Świata , czy Olimpiada. Jeżeli chodzi o start na Cavaliadzie, to jak najbardziej był on moim marzeniem, marzeniem od momentu kiedy pierwszy raz obejrzałam te zawody na żywo z trybun na warszawskim Torwarze.

10. Plany na najbliższy rok?

Jeżeli chodzi o plany na ten rok , to na pewno dalsze doskonalenie swoich umiejętności na treningach,  zmiana konika na większego no i dalsze starty na zawodach, regionalnych, ogólnopolskich, Puchar Polski w Jakubowicach, ale o tym to już moi trenerzy zdecydują.

Na zakończenie, jeżeli mogę, to bardzo chcę podziękować moim trenerom Pani Reni i Panu Sebastianowi Bąk, za wiarę we mnie, za szansę którą mi dają i za to że pomagają spełniać moje marzenia.

Dziękujemy za rozmowę.

Za tydzień spotkanie z Julią Piętą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here