Dzisiaj na 10 pytań odpowiada Julka Pięta złota medalistka  tegorocznego Halowego Pucharu Polski w Lesznie w gr A2. Julka na co dzień trenuje w rodzinnym ośrodku KJ Abakus Kaczyna pod okiem mamy Małgosi Piety, a raz w tygodniu  szlifuje jazdę  z Gabrielą Biedką. Ta  młoda, utalentowana zawodniczka odnosi na parcurach liczne sukcesy jak choćby: 1 miejsce na Mistrzostwach Powiatu Poznańskiego, 2 miejsce w konkursie na tegorocznej Cavaliadzie Future w Warszawie, I miejsce w finale grupy D-Bis (Marcos) i 3 miejsce w finale grupy C (Oskar) na ZO DIM w Ciekocinku oraz wspomniany wyżej złoty medal na HPP w Lesznie.

 

1.Jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi ?

Moja przygoda z końmi sięga tak daleko, że nawet nie pamiętam kiedy siedziałam pierwszy raz na koniu. Na pewno chodziłam jeszcze w pieluchach. Moja rodzina prowadzi stadninę od ponad 30 lat więc od urodzenia mam kontakt z końmi.

2.Twój pierwszy kucyk, co możesz o nim powiedzieć ?

Pierwszego kucyka Asteriksa kupili mi rodzice gdy miałam 2 latka jest do dzisiaj w naszej stajni. Na nim zaczęłam pierwszy kłus i galop, a uczył mnie dziadek. Asteriks to kochany kucyk Szetlandzki. Jest cały kary i ma jedno rybie oczko. Chodzi sam po całej stadninie i psoci. Kiedy byłam mała czasami przyprowadzałam go do domu. Mama bardzo się denerwowała kiedy wchodziłam z nim do domu i oglądaliśmy bajki. Ważnym konikiem w moich początkach była Pchełka. To na tej ślicznej, bułanej, grubej kobyłce rasy Hafinger zaczęłam pierwsze starty . Wspaniała blondynka uczy teraz dzieciaki w Stajni Verso La Natura u cioci Natalii Czernik.

 

 

 

 

 

3.Parę słów o kucyku na którym aktualnie jeździsz.

Aktualnie jeżdżę na Marcosie i Oskarze. Marcos jest gniadym ślicznym wałachem rasy Holenderski Kuc Sportowy a Oskar jest maści skaro-gniadej. Mam ich od ponad roku i jeżdżę na nich do L klasy. Marcos nauczył mnie bardzo dużo np. rozgrywek i ujeżdżenia. Oskar bardziej cierpliwości i gotowości na trudne konie.

4.Jak wygląda Twój dzień.

Rano idę do szkoły, na szczęście szkoła jest blisko i lekcje kończę wcześnie dlatego w domu jestem przed obiadem i mam dużo czasu na to żeby porobić coś w stajni. Treningi zaczynam od godziny 17 i do wieczora jestem w stajni. I tak mija mi każdy kolejny dzień.

5.Jak godzisz obowiązki szkolne z pasją ?

W związku z tym , że szkoła jest blisko domu i wcześnie kończę lekcje to mam wystarczająco dużo czasu na naukę .

6.Jak traktować konia, żeby on traktował nas jako partnera w sporcie ?

Trzeba poświęcać im dużo czasu, nie polega to tylko na tym, że się wsiada i jedzie. Konie trzeba dobrze traktować i nie zniechęcać do siebie. Jak my będziemy je dobrze traktować to one nam zaufają i tak tworzy się super parę.

7.Co najbardziej kochasz w jeździectwie?

Myślę, że wszystko! To jest tak niesamowity sport, że wszystko się w nim kocha. Ale najbardziej jednak skoki od zawsze byłam z nimi związana.

8.W jaki sposób zachęcić innych do uprawiania jeździectwa ?

Trzeba opowiadać o swoich sukcesach jak się do nich dąży i ile ciężkiej pracy trzeba w to włożyć żeby było coraz lepiej. Staram się jak najwięcej osób zachęcać do tego sportu.

9.Jakie jest Twoje marzenie związane z jeździectwem, czy Cavaliada była jednym z nich ?

Tak, Cavaliada była jednym z nich, a teraz największym jest pojechać na Mistrzostwa Europy, kiedyś pojechać Puchar Świata  oraz  na Arezzo Tour.

 

 

 

 

 

10.Plany na najbliższy rok?

Mam plany pojechać następną Cavaliadę Tour gdzie już się zagrałam. Jeździć dużo ZO DiM
i oczywiście pojechać HPP i MP. Zobaczymy co z planów wyjdzie.

Dziękujemy za rozmowę. Życzymy sukcesów w siodle i spełnienia marzeń !!!

Zdjęcia pochodzą z archiwum rodzinnego, dziękujemy Małgosi za ich udostępnienie.