fot. Horse&Pony

Karolina Wernerowicz zawodniczka KJ Akademia Kucania, w tym roku skończy 13 lat . Trenując pod okiem  trenera Pana Michała Siejka sezon 2020 zakończyła na 6 pozycji w Rankingu PZJ w Gr A 2 oraz 4-5 w Rankingu WMZJ. Dokonała tego plasując się na zawodach ogólnopolskich w ścisłej czołówce w konkursach na styl (często zajmując I miejsce) jak i w konkursach gdzie o zwycięstwie decydują pkt i najkrótszy czas przejazdu. Wygrała również Finał A2 w Poczerninie 2020 r. Karolina dołączyła w tym roku do grona 16 zawodniczek , które będą rywalizować na  #Cavaliada Future podczas CAVALIADA Winter Tour w Poznaniu i Krakowie.

1 . Jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi ?

Jako 4 latka poszłam z opiekunką do zoo w Warszawie. Tam stał pan z kucykiem, na którym można było się przejechać przez około 5 minut. Na początku się go bałam, bo ledwo dosięgałam do jego kolana. Od tego się zaczęło. Potem jeździłam do stajni na oprowadzanki na kucykach. Moje 5 urodziny mama zorganizowała w Akademii Kucania, gdzie aktualnie trenuję. Od około 8 roku życia uczę się jeździć, ale na początku to była zwykła rekreacja. W wieku 11 lat po raz pierwszy wystartowałam w zawodach i wtedy mnie zupełnie wciągnęło😊. Niestety miałam rok przerwy, ponieważ mam wadę serca i lekarze chcieli mnie najpierw poobserwować. Dopiero w maju 2020 dostałam zgodę na starty w zawodach i w pół roku udało mi się dojść do 5 miejsca w Polsce w kategorii A2, dostać się na Cavaliadę i na Olimpiadę Młodzieży.

fot. z archiwum zawodniczki

2.Twój pierwszy kucyk , co możesz o nim powiedzieć ?

Moim pierwszym kucykiem, którego pokochałam był Flux. Pierwszy własny kuc to jasno-kasztanowaty Junior. Bardzo lubił brykać, dzięki czemu szybko nauczyłam się siedzieć w siodle i utrzymywać równowagę.

3. Parę słów o kucykach / kucyku na którym aktualnie jeździsz

Moimi aktualnymi kucykami są dwa siwe connemary: Vales Blueray i Mississipi. Vales pochodzi z Irlandii, w przeszłości startował do 125 włącznie. To spokojny, ale ambitny koń. Jest siwy, bezpigmentowy, co oznacza to ze jego skóra jest różowa. Mississipi urodzona w Polsce, wcześniej startowała do 105 włącznie. Jest bardzo trudnym koniem – ma charakterek, zawsze trzeba ją pilnować, bardzo rzadko mi pomaga. Potrzebuje dużo czasu, skupienia i cierpliwości, ale jest bardzo szybka. Kiedy miałam problemy z sercem, jeździła na nich moja siostra bliźniaczka. Na Missisipi została wicemistrzem Warszawy i Mazowsza w poprzednim sezonie zimowym. Od wakacji zaczęła jeździć na dużym koniu, bo wyrosła z kucyków.

fot. z archiwum zawodniczki

4.Jak wygląda Twój dzień ?  Jak godzisz obowiązki szkolne z pasją ?

O 7:45 zaczynam lekcje. Przed lock downem zazwyczaj wstawałam o godzinie 6:50/7:00 lecz gdy mamy zdalne wystarczy mi 5 minut na pobudkę i zalogowanie się. Lekcje kończę zwykle około 14:00-15:00. Po lekcjach jem obiad, ubieram się i jadę hulajnogą do stajni. Codziennie mam trening na jednym z kucyków, a na drugim jazdę samodzielną. Trener pod koniec treningu mówi mi, co powinnam przepracować z drugim kucykiem. Do domu wracam koło godziny 20. Siadam nad lekcjami, uczę się do sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciele w szkole bardzo mi ułatwiają realizację mojej pasji. Mam też kochaną klasę, która mi pomaga uzupełniać zaległości, gdy jestem po zawodach. Nauczyciele są wyrozumiali i pozwalają mi na lekkie niedoskonałości w szkole.

 5. Co najbardziej kochasz w jeździectwie?

Najbardziej kocham zaangażowanie. Moim zdaniem jest to klucz do sukcesu. Muszę ciężko pracować, aby osiągnąć swoje cele. Bardzo ważne dla mnie jest również samo przebywanie z końmi – możliwość wzajemnego zrozumienia i wspólnego doskonalenia się.

6.Twój jeździecki idol?

fot. z archiwum zawodniczki

Bardzo inspiruje mnie mój trener. Wierzy we mnie i pcha mnie do przodu.

7. Jakie jest Twoje marzenie związane z jeździectwem?

Moim największym marzeniem jest jazda w świetnym stylu i technice. Bardzo bym chciała dojść do poziomu 150 i czynnie w tych konkursach startować.

 8. Interesujesz się czymś poza jeździectwem?

fot. equisport.pl

Poza jeździectwem nie mam żadnego hobby. Nie byłabym w stanie realizować innych zainteresowań. Kiedyś dużo pływałam, ale jeździectwo pokonało basen.

 

 

9. Kim chciałabyś zostać w przyszłości?

Trenerem jeździectwa i prezesem firmy, jak moja mama.

10. Komu zawdzięczasz swoje sukcesy?

Kucykom, mamie która bardzo mi pomaga, trenerowi i przyjaciołom w stajni, którzy dają mi super wsparcie

11. Jak nie konie to co?

Łyżwiarstwo

12. Plany na najbliższy rok

Moim celem jest dojście do czystych i dobrze przejechanych technicznie parkurów 110/120. Po Cavaliadzie planuję rozpoczęcie startów w kat. D-bis z dwoma kucykami. Planuję też zdać srebrną odznakę i zacząć jeździć klasę P. Oczywiście chciałabym jak najwięcej osiągnąć w D-bis w tym roku, a więc HPP, MP, Olimpiada i Mistrzostwa województwa, to będą imprezy na których się pojawię.

 

fot. z archiwum zawodniczki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here