Natalia Kręgielska -10 letnia zawodniczka Tuszyńskiego Klubu Jeździeckiego Garbówek.  Mistrzyni Województwa Łódzkiego Młodzików w skokach przez przeszkody. W 2019 roku otarła się o medal na Pucharze Polski w Jakubowicach dzielnie walcząc w rozgrywce A1 i ostatecznie zajmując 4 miejsce. Na zawodach ogólnopolskich i regionalnych zajmuje czołowe miejsca. Trenerem Natalki jest Pani Aleksandra Słuszniak -Marchwicka i Pan Stanisław Marchwicki.W kwalifikacji do Cavaliady zajęła 6 miejsce z 43 pkt.

 

 

1.Jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi?

Moja przygoda zaczęła się gdy miałam niecałe 5 lat. Przyjeżdżałam do stajni gdzie moja starsza siostra Nikola jeździła na swoim pierwszym koniu Suri. Podawałam jej szczotki i czasem czyściłam nogi bo tylko tam dosięgałam.  Tam też wsiadałam na stajennego, małego siwego kucyka o imieniu Gumka. Raczej była to oprowadzanka bo właściciel ze względu na wiek nie pozwalał jeździć samodzielnie, lecz gdy tylko nie widział dziewczyny pozwalały mi troszkę pokłusować.  Gdy miałam 6 lat dostałam mojego aktualnego kucyka Santę. Obie byłyśmy bardzo młode i musiałyśmy się dużo uczyć. Moja siostra trenowała pod okiem p. Marty Fisiak, a ja zaczynałam tam  swoje pierwsze skoki przez przeszkody. Przyjeżdżałam codziennie by po treningu pobawić się z koleżankami  w sianie.

2.Twój pierwszy kucyk, co możesz o nim powiedzieć.

Mój pierwszy i na razie jedyny kucyk to właśnie Santa. Ma 9 lat, jest kochana, zwinna i bardzo waleczna. Razem uczyłyśmy się poznawać siebie i swoje charaktery.  Santa jest wesołym ale też spokojnym kucykiem, choć czasem lubi pokazać swój charakterek. Mamy dużo super fajnych wspomnień. Jesteśmy razem już 4 lata i bardzo się kochamy.

3.Parę słów o kucyku na którym aktualnie jeździsz

Tak jak pisałam wcześniej to niesamowity kucyk. Wszystkiego uczyłyśmy się razem, praktycznie od podstaw   i nadal to robimy.  Lubi podróżować i zwiedzać różne parkury. Zawsze poznaje kiedy do niej przychodzę, wydaje wtedy śmieszne odgłosy. Oczywiście lubi marchewki, jabłka i ciasteczka.

4.Jak wygląda Twój dzień? Jak godzisz obowiązki z pasją?

Mój dzień wygląda dość standardowo i podobnie do moich koleżanek, które jeżdżą konno.
Około 7.00 rano pobudka do szkoły. Szybkie śniadanie i biegnę na lekcje. 3 razy w tygodniu uczęszczam do Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Łodzi. Tam uczę się kształcenia słuchu i rytmu. Gram na gitarze i pianinie. Mam  egzaminy i mnóstwo zaliczeń bo to już 5 klasa. Wracam do domu i jem obiad. Codziennie ok godz. 17 wyjeżdżam do stajni. Jadę około godziny. Zdarza się, że obiad jemy z siostrą w samochodzie by nie spóźnić się na trening. Wracam do domu około godz. 20:30. Wtedy rodzice szykują kolację, a ja siadam do lekcji. W weekendy również wstaję o godz. 7.00 bo o godz. 9:00 mam trening, do domu wracam około godz. 12:00  i nadrabiam zaległości.

 

5.Co najbardziej kochasz w jeździectwie?

Jeździectwo to moja największa pasja. Uwielbiam zawody i adrenalinę podczas konkursów. Kontakt z końmi również bardzo wiele uczy, przede wszystkim cierpliwości. Muszę dbać o to by Santa miała naszykowane jedzenie na następny dzień. Mój kucyk ma specjalną dietę i odżywia się lepiej ode mnie. Jestem dumna gdy po codziennych , czasem  trudnych, treningach zajmiemy z Santą dobre miejsce na zawodach. To daje dużo motywacji i chęć dalszego ćwiczenia. Porażki, które każdemu się zdarzają uczą jeszcze więcej niż sukcesy.

Dodam jeszcze, że bardzo lubię gdy moja siostra nie może przyjechać na trening, bo wtedy „podkradam” jej konia  Olivię i uczę się jeździć na dużym koniu. Na chwile obecną wole jednak kucyki.

6.Twój jeździecki idol.

Mam wielu idoli ale najbardziej podziwiam technikę jazdy  Jessici Springsteen. Podoba mi się styl jazdy Mateusza i Michała Tyszko oraz jak jeździ konno moja stajenna koleżanka i córka moich trenerów Maja Marchwicka oraz moja siostra Nikola.

7.Jakie jest Twoje marzenie związane z jeździectwem, czy Cavaliada była jednym z nich?

Oczywiście, dostając się na  Cavaliadę spełniłam jedno ze swoich najskrytszych marzeń. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę brać w niej udział. Chciałabym dalej doskonalić się w jeździectwie, zająć jedno z czołowych miejsc w Halowym Pucharze Polski i Mistrzostwach Polski w Jakubowicach oraz wielu innych zawodach Ogólnopolskich.

8.Czym się interesujesz poza jeździectwem?

Najbardziej oczywiście jeździectwem. Śledzę osiągnięcia starszych jeźdźców. Wcześniej, w wieku  lat tańczyłam i śpiewałam w Artystycznym zespole Krajki. Występowała na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi. Jednak konie zwyciężyły i robię to co robię i to pokochałam. Są jednak i takie momenty, w których siadam do pianina i gram. Gitara to mój instrument docelowy i z niego za rok będę zdawała egzamin kończący Szkołę Muzyczną I stopnia.

9.Kim chciałabyś zostać w przyszłości?

To kim chciałabym zostać co chwila mi się zmienia. Już chciałam być fryzjerką i kosmetyczką. Tancerką chyba też. Aktualnie nie mam pomysłu. Kto wie co będzie.

10.Komu zawdzięczasz swoje sukcesy?

Oj, Moje sukcesy to ogromna zasługa rodziców, trenerów p. Marchwickich i siostry Nikoli. Rodzice mi to wszystko umożliwili. Pani Ola Marchwicka i Pan Stanisław Marchwicki nauczyli wszystkiego co przyczyniło się do zagrania do Cavaliady a to już dużo tłumaczy. Bez mojej siostry  dużo rzeczy w ogóle by się nie udało. To ona przeważnie  szykuje mi konia przed zawodami. Czasem jest jej trudno gdyż sama startuje i ma swoje konie.  Zdarza się, że zastępuje mi trenera, rozpręża i ogląda ze mną parkur. Na własnych błędach uczy dobrego przejazdu. Moje sukcesy to ogromny wkład wielu osób. Jestem im zawsze bardzo wdzięczna.

11.Jak nie konie to co?

Na chwilę obecną to tylko konie.

 

 

12.Plany najbliższy rok?

Cavaliada Kraków i Warszawa. Halowy Puchar Polski, Mistrzostwa Polski w Jakubowicach i wiele innych zawodów Regionalnych i Ogólnopolskich.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dużo sukcesów.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here