fot. Paja Photography

 

Hanna Kuczkowiak 13 letnia zawodniczka Forest Pony Club. W 2018 i 2019 wygrała Mistrzostwa Województwa Zachodniopomorskiego w skokach, na ZODiM zajmuje czołowe miejsca. Startowała w 5 kwalifikacjach do Cavaliady Future 2019/2020 uzyskując 29 pkt .  To pierwsza Cavaliada, tej młodej zawodniczki i jej kuca  Wrangler Forest i od razu zwycięstwo w sztafecie i 2 m w niedzielnym konkursie w Poznaniu.Trenuje z Panią Marzeną Chociej.

fot. z archiwum zawodniczki

1.Jak zaczęła się Twoja przygoda z końmi ?

Kiedy miałam 8 lat mój wujek umówił moją kuzynkę na jazdę. Później jednak uznał, że będę się nudzić gdy zostanę sama u nich w domu, więc zostałam ZMUSZONA do pojechania z nimi. Spodobało mi się, dlatego jak wróciłam do domu zaczęłam szukać z mamą stajni gdzieś blisko nas.

2.Twój pierwszy kucyk , co możesz o nim powiedzieć ?

Pierwszym kucykiem, na którym zaczęłam jeździć „sama” była Bunga. Nie powiem, że było to łatwe, ponieważ gdy tylko zobaczyła gdzieś kawałek trawy od razu się zatrzymywała i nie chciała się ruszyć. Kolejnym, już w 100%, moim kucykiem jest Koral. Mały, słodki, silny, ale i wredny hucułek. Na początku nie mogliśmy się w ogóle dogadać, natomiast jak już się trochę poznaliśmy to zaczęło nam wychodzić. To właśnie na nim zdobyłam dwa razy mistrzostwo województwa zachodniopomorskiego.

fot. z archiwum zawodniczki

3.Parę słów o kucykach / kucyku na którym aktualnie jeździsz.

Aktualnie jeżdżę na trzech kucykach, wszystkie z nich są baaaardzo silne. Pierwszym z nich jest Koral, o którym mówiłam już wcześniej. To dzięki niemu między innymi dostałam się na Cavaliadę. Kolejnym moim podstawowym kucykiem jest Szefowa Forrest. To 13 letnia kobyła, która jest bardzo silna, szybka i skrętna, ale niestety nie mam nad nią czasami kontroli. To właśnie na niej zajęłam 3 miejsce w naszym pierwszym wspólnym debiucie w C grupie. Ostatnim już kucykiem, na którym jeżdżę jest Titania Forever z kolei ona to 9 letnia klacz, jeszcze mało doświadczona i jeszcze dużo pracy przed nami. Kobyła jest skoczna i odważna, ale lubi wysadzać mnie w powietrze.

 

fot. z archiwum zawodniczki

4.Jak wygląda Twój dzień ?  Jak godzisz obowiązki szkolne z pasją ?

Codziennie lekcje mam od 8.00 do 14.25. Potem wracam do domu i szybko jem obiad, a następnie przebieram się i w oczekiwaniu na mamę odrabiam część zadań domowych. Ze stajni wracam zazwyczaj około 20 wtedy kończę odrabiać lekcje, uczę się, jem kolację i idę spać.

5.Co najbardziej kochasz w jeździectwie?

Jeździectwo dla mnie: miłość do koni, sposób na przełamywanie swoich barier i zastrzyk adrenaliny. Oczywiście przez jazdę konną poznaję też wiele wspaniałych osób.

fot. z archiwum zawodniczki

 

6.Twój jeździecki idol ?

Moimi idolami jeździeckimi są Dalia Lehmann, Aleksandra Kierznowska, Dawid Skiba i Wojciech Wojcianiec.

 

fot. z archiwum zawodniczki

 

7.Jakie jest Twoje marzenie związane z jeździectwem, czy Cavaliada była jednym z nich?

Tak, Cavaliada Future zdecydowanie była jednym z moich największych marzeń. Aktualnie moim marzeniem jest zdobycie medalu na HPP lub MP, start w Mistrzostwach Europy Pony i start w Young Stars Sopot (mam nadzieję, że odbędą się bez problemu).

8.Interesujesz się czymś poza jeździectwem?

Grałam kiedyś na gitarze i lubię biegać, ale niestety przez ilość treningów oraz czas, który muszę poświęcić na dojazd do stajni nie mam czasu na realizację innych zainteresowań.

fot. Paja Photography

9.Kim chciałabyś zostać w przyszłości ?

Jeszcze nad tym nie myślałam.

10.Komu zawdzięczasz swoje sukcesy?

Sukcesy zawdzięczam oczywiście wszystkim trenerom, z którymi jeździłam, ale najwięcej mojej aktualnej trenerce Marzenie Chociej, która nie tylko mnie dużo  nauczyła, ale również udostępnia mi konie do startów jak mój kucyk nie daje rady. Nie udałoby mi się nic, gdyby nie pieniądze i czas rodziców, które poświęcają, żebym mogła dalej się rozwijać. Moja mama też zamienia się w luzaka na zawodach, więc nie dość, że musi znosić mnie, to jeszcze ogarniać dwa konie (czasami nawet więcej jak pomaga innym dziewczynom z klubu).

fot. z archiwum zawodniczki

11.Jak nie konie to co ?

Myślę, że zaczęłabym trenować biegi lub gimnastykę sportową. Kiedyś trenowałam pływanie, ale nie sprawiało mi to takiej radości jak jeździectwo. Ale nawet nie biorę pod uwagę tego, że mogłabym nie jeździć.

 

12.Plany na najbliższy rok ?

Dobre zgranie się z kobyłkami i zdobycie ich zaufania, starty w  HPP, MP i w większości ważnych konkursach, zdobywać wysokie miejsca w C grupie.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy ..

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here